Kompakty czy analogi?

Obecny przemysł muzyczny to nade wszystko płyty kompaktowe. Nieduży krążek zapakowany w plastikowe pudełko ozdobione jakąś fajną (lub mniej fajną) okładką. Są wygodne, ale niestety do tanich nie należą i nie każdego ot tak sobie stać, aby na oryginalną płytę wyłożyć nawet kilkadziesiąt ładnych złotych. Czasami - z jakiś specjalnych okazji - zespoły bądź pojedynczy wykonawcy wypuszczają na rynek płyty analogowe. Duże, czarne krążki były kiedyś standardem, dopóki nie zostały wyparte przez kompakty. Teraz są rarytasem. Oczywiście, w porządnie zaopatrzonych sklepach muzycznych można je kupić, ale kosztują naprawdę dużo. Pomimo tego, mają do tej pory swoich zagorzałych wielbicieli. Znam osoby, które posiadają naprawdę fantastyczne kolekcje płyt analogowych - od muzyki poważnej po heavy metal. Tego typu kolekcje są autentycznie w cenie. Jedyne, nad czym mogą ubolewać wielbiciele dobrej muzyki to niestety powalające z nóg ceny nośników - zarówno kompaktowych, a już tym bardziej tych analogowych.

phone card - Ubieranki - Gry - durst Pictor - Astygmatyzm - Kredyt samochodowy - biuro rachunkowe warszawa - projektowanie wnętrz - medycyna naturalna ayurveda - oferty last minute - Yerba Mate - Torrent - LimeWire